Olek Ostrowski (B GOPR) jako pierwszy Polak zjedzie z Cho Oyu (8201 m n.p.m.)

Dodane: przez: Krystian Bieszczadersi, w kategorii:

Olek Ostrowski wyruszy na samotną wyprawę „Cho Oyu 8201 – Ski Expedition 2014″. Zamierza jako pierwszy Polak zjechać na nartach z szóstej co do wysokości góry naszej planety Cho Oyu (8201 m n.p.m.). Jeszcze do piątku możecie wesprzeć wyprawę Olka w serwisie Polak Potrafi.

"Cho Oyu 8201 - Ski Expedition 2014" to wyprawa mająca na celu dokonanie zjazdu na nartach z szóstej, co do wysokości góry naszej planety Cho Oyu (8201 m n.p.m.). Do tej pory nikt z Polaków tego nie dokonał. Będzie to również polski rekord wysokości zjazdu na nartach.

       

 Cho Oyu - 8201 m n.p.m.

Górę chcę zdobyć drogą pierwszych zdobywców od strony tybetańskiej. Po zdobyciu szczytu rozpocznę zjazd na nartach drogą podejścia, który zakończę najniżej jak to będzie możliwe (okolice ABC – baza wysunięta, ok. 5600 m n.p.m.).

Użycie nart pozwoli mi na szybsze przemieszczanie się między obozami w kopnym śniegu podczas aklimatyzacji, jak również skróci czas przebywania na niebezpiecznej wysokości. 

       

Fot: Piotr Śnigórski - Trudny zjazd w Tatrach.

Początek ekspedycji planuję na koniec sierpnia, a zakończenie na połowę października.

Po przylocie do Katmandu (Nepal) i załatwieniu niezbędnych formalności, drogą lądową udam się do Tybetu do miejscowości Tingri. Po drodze powoli zdobywać będę niezbędną aklimatyzację. Następnie dotrę do tzw. bazy chińskiej (4700 m n.p.m.) skąd ruszę z karawaną jaków do bazy głównej (5600 m n.p.m.) pod Cho Oyu, gdzie powinienem dotrzeć po ok. 14 dniach od wylotu z Polski. 

Działalność górska zakłada założenie 3 obozów pośrednich i będzie trwała ok. 20 dni. Przez ten czas powinienem dostatecznie się zaaklimatyzować, co pozwoli mi myśleć o ataku szczytowym.

Jeśli uda mi się uzbierać poniższą kwotę pojadę w Himalaje i udowodnę, że Polak Potrafi! 

Na co się składasz:

Cały budżet wyprawy to ok 35 tys. zł. Największą składową tej sumy (20 tys. zł) to koszty agencyjne, czyli załatwienie niezbędnych pozwoleń na działalność górską, transport z Nepalu do Chin i karawana do bazy pod Cho Oyu. Pozostałe koszty to: bilet lotniczy, ubezpieczenie, żywność wysokogórska, dokupienie niezbędnego sprzętu itp. Na chwilę obecną mam ok 2/3 całego budżetu (wkład własny, zaprzyjaźnione firmy i dobrzy ludzie, pożyczone pieniądze). 

Jeśli uzbieram 100% kwoty na Polak Potrafi - pojadę w Himalaje na Cho Oyu.
Jeśli uzbieram więcej niż 100% kwoty na Polak Potrafi - pojadę w Himalaje i zmniejszę swoje długi zaciągnięte na cele związane z wyprawą.

       

 Cho Oyu - 8201 m n.p.m.

O mnie: 

Mam 26 lat, pochodzę z Wetliny, małej miejscowości w Bieszczadach. Od 3 roku życia jeżdżę na nartach. Przez wiele lat byłem zawodnikiem, ścigałem się na zawodach rangi FIS w Polsce, Słowacji i w Czechach. Od zawsze jeżdżę poza trasą, a w ostatnich latach zajmuję się głównie narciarstwem wysokogórskim. Zdobywam szczyty, z których zjeżdżam na nartach często trudnymi drogami. Jestem ratownikiem Grupy Bieszczadzkiej GOPR, członkiem Klubu Wysokogórskiego Kraków i instruktorem narciarstwa PZN. Narty i góry to całe moje życie.

                       

 Po udanym zjeździe z Piku Lenina (7134 m n.p.m.) 2012.

Moje wcześniejsze wyprawy:

W 2012 samotnie zjechałem północną ścianą Piku Lenina (7134 m n.p.m.)



Relacja z wyprawy na Pik Lenina

                        Na szczycie Piku Lenina - 7134 m n.p.m. - 2012

Wiosną tego roku zorganizowałem wraz ze znajomymi wyprawę pod nazwąVolcanoes Ski Trip 2014. Odwiedziliśmy z nartami Gruzję, Armenię i Iran. Jako pierwsi Polacy zjechaliśmy SE ścianą Kazbeku!

 

 

 News z wspinanie.pl

 

     

  Fot: Piotr Śnigórski - Zjazd z Kazbeku.

JEŚLI KOCHASZ GÓRY I NARTY TAK JAK JA, PROSZĘ WESPRZYJ MÓJ PROJEKT! 

DZIĘKI WIELKIE ZA WSPARCIE!

Musisz się zalogować by móc dodawać komentarze:
Zaloguj sie Facebook Google+
×

Dodane komentarze (0)

Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy.

Szukaj w serwisie